mam następujący problem - po długim czasie nieużywania benzyny w aucie (samochód chodził na gazie) od kilku dni usiłuje uruchomić samochód do jazdy na benzynie. Udało się doprowadzić do sytuacji, w której silnik odpala i na wolnych obrotach chodzi ładnie i równo. Problem jest przy dodaniu gazu - po wkręceniu się na max 1200-1300rpm, silnik na ułamek sekundy przerywa i przygasa, a obroty spadają do 900. Po przygaśnięciu znowu idą w górę do 1200-1300, po czym przygasają i tak w kółko.
Silnik 2E z Golfa3, 2.0 8V, Digifant
- pompy obie (tj. ta w baku i ta w progu) bzyczą i działają
- ciśnienie paliwa na wyjściu z filtra paliwa w progu (silnik wyłączony, zmierzone na samym zapłonie) - 3 bary
- nieszczelności w dolocie raczej nie widać
- po przełączeniu na gaz, auto chodzi bez problemu i wkręca się normalnie na obroty
Powoli kończą mi się pomysły

- ciśnienie paliwa na wejściu do listwy wtryskowej (wykluczy przytkane przewody metalowe)
- strumień rozpylany przez poszczególne wtryskiwacze (słoiczek, 12V na poszczególne wtryskiwacze i patrzeć czy równo rozpylają)
Jakieś inne pomysły? sugestie? Sezon lada moment rozpocznie się na dobre, a fura rozgrzebana stoi w garażu
