Na wstępie chcę powiedzieć, że naczytałem się dużo o uszkodzonej uszczelce pod głowicą,ale zebrane informacje nie do końca stawiają mnie w przekonaniu czy na pewno mam walnięta uszczelkę pod głowicą. Od razu przejdę co boli moje polo 1.4 60 km benzyna. (96r) Auto ma służyć tylko jako sodek transportu do pracy 10 km w jedna stronę w okresie jesienno zimowym.Auto kupilem 3 miesiące temu.A więc rano z wydechu nie zimnym silniku leci dym bardziej para wodna jest jej strasznie dużo,na ciepłym silniku też leci ale dużo mniej. Dodam, że nie jest to biały dym jak przy paleniu "gumy"

Moje pytanie brzmi,czy mam uszkodzone uszczelkę pod głowicą?? Czy to tylko para wodna, która skrapla się z wydechu w zimne dni i w cieple dni będzie ok. ?Czy biały nalot na korku to efekt robienia krótkich tras (10 km)?i w przypadku jeżdżenia na oleju mineralnym tak się dzieje?Czy może auto potrzebuję dłuższej trasy, żeby usunąć wilgotność, wodę z wydechu?Czy na gorącym silniku przy uszkodzonej uszczelce wydobywający się biały dym był intensywniejszy niż na zimnym silniku?
Wolę Was najpierw zapytać niż jechać od razu do mechanika i wydać sporo kasy
Za wszystkie odp dziękuje
Pozdrawiam
Łukasz