Kiedy mial 80tys (2,5 roku temu) w salonie zostala wymieniona turbina na nowa oraz caly rozrzad. Od w zasadzie tego momentu autko jest uzytkowane przeze mnie i tak na prawde zawsze jazda eco, pare razy w zuciu zdarzylo mi sie go lekko przegonic, ale nawet trasy jade ok 120/130km/h. Zawsze czekam az po wlaczeniu silnika olej rozprowadzi sie a obroty lekko spadna a zanim wylacze czekam ok minuty obojetnie czy zrobilem nim 5km czy 50 wiec staram sie jak to mowia dbac o to wraziwe ustrojstwo ;p
Ostatnio zauwazylem, co nie dzieje sie chyba zawsze, tylko czasami idzie normalnie, ze jak daje mu max do podlogi to jakos po max dwoch sekundach na chwilke jakby traci moc na doslownie chwilke po czym dalej przyspiesza i zdaje sie, ze potem tzn do tych 6tys rowniez wyczuwalem delikatne spadki . Sprzeglo bylo wymieniane rok temu, wiec raczej sie nie slizga. Niedawno zaswiecil sie check engine na paredziesiad minut po czym zniknal ale nie zarejstrowalem jaki gdyz moj tani OBD na bluetooth twierdzi,ze w pamieci ECU nie ma zadnych bledow.
- Patrzac na turbine zauwazylem, ze chyba jedna ze srub jest odkrecona i hehe nie trzeba byc fachowcem aby bylo to zastanawiajace, jestem wlasnie w serwisie/salonie w niemczech (gdzie mieszkam) zobaczymy co powiedza, ale przesylam zdjecie, moze bedzie cos widac dla kogos z forum co sie zna. Do tego zabij mnie, jesli nie czuje delikatnie znad silnika benzyny badz spalin, lecz to moze byc zly trop,nie chce autosugescic

- Drugie zdjecie pokazuje dodatkowo co znalazlem a jest to jakby przezarcie elementu przewodu ktory nie wiem wlasnie do czego sluzy i jakie moga byc tego następstwa wiec prosze o pomoc i dlaczego wogole moglo dojsc do czegos takiego?
update: Pan specjalista od spraw wypadkowych zakrecil silnikiem na jalowym jak auto stalo, stwierdzil, ze gdyby bylo to cos z turbo to slychac byloby, ale czy obciazenie ukladu w sensie wystarczajacym do np slyszalnego upustu w miejscu nieszczelnosci nie nastepuje kiedy jedziemy i tak naprawde jest obciazenie? Druga sprawa, ze jalowy i tak jest ograniczony do 4tys, wiec nie wiem... za tydzien wizyta, ale jutro do polskiego mechanika od kolegi obgadac sprawe.
dzialanie - Mysle w takiej kolejnosci:
1.umowilem sie na sprawdzenie oprogramowania ECU pod katem wgrania tego nowego, ktory jak mniemam z tego co dowiedzialem sie w internecie daje inna mieszanke co byla przyczyna w glownej mierze wypalania sie tlokow i takich problemow, prosze o komentarz jesli sie myle...
2.sprawdzic swiece i jakims porzadnym komputerem cewki. Dodam,ze z 20tys temu mialem chwilowy blad, ze cos missfired (wybaczcie, ale wtedy bylem zupelnie poczatkujacy), ale usunalem i autko na prawde nie wykazywalo zadnych problemow, a i do tego czasu niedawno moglem go przeciagnac i wszystko bylo ok.
3. Zasiegnac szerszej opini o preparacie do czyszczenia wtryskow i ewentualnie probowac to zrobic, lecz zastanawiam sie jak to ma sie plukanki silnika, ktora performuje i czy to rzeczywiscie dobry pomysl z tych ,,zrobic na pewno nie zaszkodzi" jezeli chodzi o tsi...
... i tak naprawde nie ma co wiecej wybiegac, no chyba, ze padla kompresja na ktoryms z tlokow z wiadomych przyczyn, ale mysle, ze silnik nie zachowywalby sie tak elegancko np kiedy cisne, ale stopniowo naciskam pedalu gazu czy tez na wolnych jak i podczas normalnego uzytkowania. Bardzo prosze o jakokolwiek pomoc i z gory dziekuje

PS: ostatnie zdjecie pokazuje czesc wlotu powietrza z przodu i czy to nie powinno byc tam wcisniete i szczelne?
Pozdrawiam





